cze 17 2002

byc, albo niebyc....


Komentarze: 0

Piszac list do kolegi zaczelam sie zastanawiac nad sensem moich slow. Stereotypowe wpisy zaczely mi sie nudzic i postanowilam wpisac cos od siebie. Pisalam wszystko co mi slina na jezyk przyniosla, po czym przeczytalam to i... Nie potrafie nawet powiedziec co to bylo co ogarnelo moja dusze. 100 mysli na minute i szukanie bledu zyciowego. Koedys potrafilam dogadac sie ze wszystkimi w tej chwili nie potrafie. Zaczelam sie zamykac w sobie i coraz trudniej jest mi znalesc prawdziwa przyjazn. Zaczelam bac sie zaufanie i poswiecenia. Jeszcze rok temu to uczucie bylo mi tak obce...

problematyczka : :
Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz